Życie codzienne w Trypolisie

Życie codzienne w Trypolisie

Cena: Nakład wyczerpany
Autor: Valko Tanya

Wydanie: Warszawa 2006
Ilość stron: 163
Rozmiar: 130x205 [mm]
ISBN: 83-89899-42-6
Dostępność: Nakład wyczerpany

Trypolis - stolica ogromnego kraju, który całymi latami pozostawał na własne życzenie w absolutnej izolacji - ma klimat wszystkich wielkich miast Wschodu, a jednocześnie szokuje nowoczesnością i przepychem. Miasto jest modernizowane i upiększane w zaskakującym tempie, ale chyba zawsze najpiękniejsze będą stare, zaśmiecone zaułki, pachnące wypiekaną chobzą oraz kawą z kardamonem i ziołami, tak charakterystycznymi dla libijskiej kuchni. Dlatego warto Trypolis odwiedzić, poznać jego fenicką i rzymską przeszłość, przejść się wąskimi uliczkami bazarów, obejrzeć i kupić przepiękne wyroby jubilerskie, oddać się lenistwu przy szklaneczce zielonej herbaty z miętą i zaprzyjaźnić z ujmująco życzliwymi mieszkańcami miasta.

Warszawa 2006

Wstęp

Miasto i zabudowa
Historia miasta
Położenie geograficzne i warunki naturalne
Położenie strategiczne
Cztery pory roku w Tbilisi
Podział administracyjny
Dojazd do miasta
Zabudowa Tbilisi
Stare Miasto, Kościół Metechi, Dzielnica Łaźni Abanotubani, Twierdza
Narikala, Ogród Botaniczny, Pomnik Matki Gruzji, Świątynie Tbilisi, Plac
Wolności i aleja Rustawelego, Święta Góra Mtacminda i Panteon, aleja
Czawczawadze i Wake, Lewa część miasta, Instytucje państwowe i
organizacje międzynarodowe w Tbilisi, Budownictwo mieszakniowe, Tbiliska
ulica

Handel i usługi
Sklepy i bazary
Zakłady usługowe

Ludność Tbilisi
Mniejszość ormiańska
Mniejszość rosyjska
Mniejszość kurdyjska
Mniejszość osetyjska
Mniejszość grecka
Mniejszość azerbejdżańska
Mniejszość ukraińska
Mniejszość żydowska
Mniejszość asyryjska
Inne mniejszości narodowe
Polskie Tbilisi
Języki Tbilisi
Stosunek tbilisańczyków do cudzoziemców

Rodzina
Hierarchia rodziny
Role kobiety i mężczyzny
Dzieci i młodzież
Stosunki międzysąsiedzkie
Gruziński stół

Życie duchowe
Obyczaje i święta rodzinne
Kalendarz świąt religijnych
Kalendarz świąt państwowych

Życie kulturalne
Muzea, teatry, galerie, Pirosmani - malarz Tbilisi, muzyka, taniec, kino,radio i
telewizja, prasa, ksiegarnie i handel książkami na ulicy

Wypoczynek i rozrywka
Miejsca wypoczynku
Rozrywki w Tbilisi

Zakończenie

Gdzie w Trypolisie młodzi ludzie obu płci mogą się spotkać, aby zapłonęło w nich uczucie? Jest to bardzo trudne, choć nie niemożliwe. 

Pierwsze kontakty dziewcząt i chłopców mają miejsce podczas rodzinnych spotkań, dlatego też zdarza się często, że w związek małżeński wstępują krewni, nawet kuzynostwo pierwszego stopnia. Stąd w Libii tak duża śmiertelność wśród noworodków oraz wady genetyczne, niedowład kończyn, niedorozwój czy wady wzroku. Często młodzież, w ścisłej tajemnicy przed całą rodziną, zaczyna współżycie seksualne, uprawiając seks oralny bądź per rectum. Jest to najbardziej bezpieczny rodzaj miłości cielesnej, gdyż dziewczyna pozostaje nadal dziewicą, co jest bezwzględnie wymagane aż do nocy poślubnej. Jeśli zdarzy się, że straci ona cnotę, poddaje się zabiegowi odtworzenia błony w Tunezji (w klinikach na Dżerbie lub w Tunisie) za 1000 dinarów (tj. ok. 800 USD). Gdy panna zajdzie w ciążę, udaje się również do sąsiedniego, nowoczesnego kraju po „ratunek”, pod warunkiem że ma na to pieniądze. Zdarza się, że noworodki znajdowane są na śmietnikach lub wysypiskach, lecz oczywiście są to sytuacje sporadyczne. Czasami trypolitanka oddaje dziecko z nieprawego łoża do sierocińca, który niedawno powstał na Szaria Dżamahirijja. 

Według tradycji kobieta i mężczyzna mogą spotykać się tylko w towarzystwie osób trzecich. Obecnie nowocześni, młodzi trypolitańczycy widują się ze sobą na uczelni, która jest koedukacyjna, w pracy, w kafejkach internetowych, chodzą też razem do restauracji. Coraz częściej młode pary spacerują w parkach w centrum stolicy, w zoo, na nadmorskiej promenadzie, czy przesiadują w samochodach, obserwując zachód słońca na międzynarodowych kampach w Dżanzurze czy na Regacie. Podstawowym problemem młodych jest brak lokum, w którym mogliby się spotykać t ^ ete-a`-t ^ ete, oraz ciągłe zainteresowanie sąsiadów (czytaj: sąsiadek) tym, co się dzieje wokół. W Libii surowo zakazane są związki poza- i przedmałżeńskie, nie wspominając już o wspólnym zamieszkaniu. 

Prawo to (o dziwo!) obowiązuje również cudzoziemcówi w przypadku nieprzestrzegania go policja obyczajowa może wtargnąć do mieszkania i ukarać winowajców, najpierw grzywną, później wyrzuceniem z lokalu, a nawet zatrzymaniem. Dlatego też w Trypolisie zdarza się, że co „sprytniejsi” obcokrajowcy zawierają półoficjalny związek w obecności notariusza, aby otrzymać dokument umożliwiający im wspólne zamieszkanie. Zdarzało się, że akt taki podpisywały osoby związane z kimś w swoim kraju, ponieważ nie wymaga się żadnych szczegółowych danych ani dokumentów. 

Libijczyk nigdy nie poślubi dziewczyny-muzułmanki, która oddała mu się przed podpisaniem kontraktu małżeńskiego, gdyż automatycznie traci do niej szacunek i zaufanie. 

Jednak mężczyźnie ciężko jest wytrzymać w celibacie do dnia ślubu, który przeważnie zawiera dopiero około czterdziestki. Telewizja satelitarna, internet, wyjazdy zagraniczne sprzyjają nawiązywaniu znajomości z bardziej otwartymi kobietami z Europy czy Ameryki. Zazwyczaj panowie wchodzą w długotrwałe, nieoficjalne związki, ale żenią się wyłącznie z Libijkami. Po latach przebywania na obczyźnie często wracają do domów, by spędzić życie z kobietą, która może jest bardziej oziębła, lecz zna doskonale swoje miejsce, prawa, tradycje i zwyczaje. 

Trypolitańczycy bardzo często utrzymują nieoficjalne kontakty, w tym seksualne, z cudzoziemkami pracującymi na zagranicznych kontraktach, przeważnie z niższym personelem medycznym. Rzadko kiedy kończy się to stałym, zalegalizowanym związkiem. Jest to „dobry układ” dla obu stron. Pielęgniarki z krajów byłego bloku komunistycznego lub Filipinki nadal zarabiają niewielkie pieniądze, a w przeszłości zdarzało się, że przez pierwsze trzy miesiące nie otrzymywały ani grosza. Niektóre z nich, na przełomie lat 80. i 90., oddawały się czasami za przysłowiową miskę kuskusu. Obecnie sytuacja się zmieniła. Za przyjemności trypolitańczycy hojnie obsypują dziewczyny złotem, pomagają przy załatwianiu formalności, opłacają wycieczki zagraniczne czy urządzają mieszkanie w przyszpitalnym hotelu. Muszą się starać, gdyż zagranicznego personelu jest coraz mniej, a konkurencja spora. Od 2002 r. pielęgniarki zaczęły otrzymywać propozycje wyjazdu do takich krajów, jak Wielka Brytania, Szwecja, Norwegia, Kanada, gdzie są przyjmowane z otwartymi ramionami i dostają dużo wyższe wynagrodzenie. Zastąpiły je prawie w 90% Libijki, które – jeśli chodzi o kontakty damsko-męskie – są nietykalne. 

Jeśli Libijka, panna lub mężatka, dopuści się cudzołóstwa, prawo przewiduje wymierzenie surowej kary. Dla kobiety jest to szarszur, czyli ukamienowanie, a dla mężczyzny – wychłostanie rózgami. Na prowincji jest to nadal dopuszczalne, a rodzina przeważnie tuszuje taki samosąd. Gdy sprawa ujrzy światło dzienne, zabójca niewiernej żony otrzymuje wyrok do 12 lat więzienia, lecz przeważnie wychodzi na wolność dużo wcześniej. W Trypolisie, jeśli chodzi o zdradę, mężczyźni w większości przypadków są tradycjonalistami i surowo karzą niewierne żony. Oficjalnie niedochowanie wierności małżeńskiej zdarza się bardzo rzadko, choć plotki głoszą co innego.

Fragment rozdziału "Trypolitańska rodzina"

Napisz opinię

Imię i nazwisko:


Opinia: Uwaga: HTML nie jest interpretowany!

Ocena: Zła           Dobra

Wpisz kod w polu poniżej:



Projekt B2B współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.
Wartość projektu: 999 600,00 PLN
Udział Unii Europejskiej: 694 762,00 PLN