Niewiasty, bądźcie ostrożne! (oprawa twarda)

Niewiasty, bądźcie ostrożne! (oprawa twarda)

Cena: 26.00 zł
Pozycja dostępna w promocyjnej cenie w wersji elektronicznej [EPUB|MOBI lub PDF]
Autor: Dołęga-Mostowicz Tadeusz

Wydanie: Warszawa 2017
Ilość stron: 206
Rozmiar: 145x205 [mm]
ISBN: 978-83-8002-733-6
Dostępność: W magazynie

Tadeusz Dołęga-Mostowicz (1898-1939) – to najpoczytniejszy polski autor w dwudziestoleciu międzywojennym. Twórca takich nieprzemijających przebojów czytelniczych, jak Kariera Nikodema Dyzmy czy Znachor, żeby wspomnieć tylko te najbardziej znane.

Wbrew powszechnemu mniemaniu powieść Kariera Nikodema Dyzmy, wydana w 1932 roku, nie była jego debiutem jako człowieka pióra. Na przełomie lat 1924/1925 T. Dołęga-Mostowicz został felietonistą dziennika „Rzeczpospolita”. We wrześniu 1927 roku za swoje cięte i bezkompromisowe publikacje zapłacił ciężkim pobiciem przez „nieznanych sprawców”. Napastnicy poruszali się, jak wykazało śledztwo, samochodem komendanta głównego Policji Państwowej.

Tom zawierający opisy i komentarze dotyczące życia społecznego i dnia codziennego, który oddajemy w Państwa ręce, jest swoistym literackim dokumentem epoki i drugą częścią zbioru ponadczasowych w swojej wymowie felietonów i opowiadań, które Tadeusz Dołęga-Mostowicz napisał przed rozpoczęciem błyskotliwej kariery powieściopisarskiej.

Rzecz zdumiewająca: znalazł się pewien kraj, gdzie zorganizowano na wzór naszego „Tygodnia Dziecka”, „Tygodnia Czerwonego Krzyża”, czy „Tygodnia Oszczędności" - „Tydzień Uprzejmości.

Zdumienie nasze jeszcze bardziej się wzmoże, gdy się dowiemy, że krajem tym jest Japonia. Tak. Japonia, ta sama słynąca z niezwykłej uprzejmości. Japonia - ojczyzna najgrzeczniejszych form obcowania, wzór, niedościgniony wzór kultury obyczajów towarzyskich, wykwintna, dyskretna, delikatna Japonia organizuje u siebie ,,Tydzień Uprzejmości”.

Czyżby i tam przedostało się bodaj w najmniejszej mierze owo ciężkie powojenne chamstwo, które formy życia naszej „cywilizowanej” Europy przekształciło w rajtszulę[1], karczmę czy remizę dorożkarską na Solcu?

Widocznie i do Japonii przesączyła się odrobina tego grubiańskiego paskudztwa, skoro jej wyczulony na tym punkcie instynkt każe wszcząć walkę z tym bagażem europejskim. Jeżeli tak możemy oceniać uprzejmość powojennej Europy - to cóż możemy powiedzieć o uprzejmości w Polsce?

W Polsce, gdzie konduktor tramwajowy, czy kolejowy, policjant na peryferiach, urzędnik państwowy, a często i prywatny - traktują klienta w sposób nałogowo, przepisowo niegrzeczny.

Zresztą dość jest przyjrzeć się publiczności na ulicy, czy w jakim bądź miejscu publicznym, żeby wystawić naszej uprzejmości świadectwo ciężkiego chamstwa.

Ach, kiedyż to u nas zorganizujemy Tydzień Uprzejmości? Chociaż, mówiąc bez ogródek, wątpliwe jest, czy i 52 takie tygodnie pomogłyby na naszą chroniczną gburowatość.

Felieton "Tydzień uprzejmości"

 

[1] Od niem. Reitschule – ujeżdżalnia, szkółka jazdy konnej.

Napisz opinię

Imię i nazwisko:


Opinia: Uwaga: HTML nie jest interpretowany!

Ocena: Zła           Dobra

Wpisz kod w polu poniżej:



Projekt B2B współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.