Żyć!
Autor: Yu Hua

Tytuł oryginalny: 活着
Tłumaczenie: Katarzyna Sarek

Wydanie: Warszawa 2018
Ilość stron: 248
Rozmiar: 145x205 [mm]
ISBN: 978-83-8002-751-0
Dostępność: W magazynie

[...] Oszołomiony i otępiały dotarłem do granic miasta,

chwilami zapominałem, że przegrałem rodzinny majątek,

głowę miałem pustą jak przekłute gniazdo os.

Za miastem zobaczyłem ciągnącą się w dal ścieżkę i poczułem strach.

Co powinienem teraz zrobić?

Przeszedłem kilka kroków, zatrzymałem się, rozejrzałem,

wokół nie było żywej duszy, chciałem wyciągnąć pasek

i się po prostu powiesić.

Z tą myślą ruszyłem, doszedłem do wiązu, ale gdy tylko rzuciłem na niego okiem,

nie poczułem choćby najmniejszej ochoty na rozpięcie pasa.

W rzeczywistości wcale nie chciałem umierać,

chciałem tylko znaleźć jakiś sposób na ukaranie siebie.

Pomyślałem, że ten cholerny dług nie skona razem ze

mną, więc powiedziałem do siebie:

− Dosyć! Nie zabiję się!

 

Yu Hua (ur. 1960 r.) należy do czołówki współczesnych pisarzy chińskich. Powieść  Żyć! reprezentuje nurt realistyczny w twórczości autora. To opowieść o człowieku ze zubożałej rodziny zmagającym się z przeciwnościami losu w burzliwym okresie wojny domowej i rewolucji kulturalnej w XX-wiecznych Chinach, gdzie godność ludzka niewiele znaczy…

Long Er naprawdę nic nie rozumiał, wydawało mu się, że go zamkną na kilka dni, a potem wypuszczą, absolutnie nie wierzył, że zostanie rozstrzelany.
[…] Kiedy przechodził obok, rzucił na mnie okiem, myślałem, że mnie nie rozpoznał, ale po kilku krokach odwrócił głowę i łkając, krzyknął:
− Fugui, umieram za ciebie!
Gdy usłyszałem ten okrzyk, poczułem się wytrącony z równowagi i stwierdziłem, że jednak będzie lepiej sobie pójść i nie patrzeć, jak umiera. […]
W drodze powrotnej z egzekucji do domu poczułem na karku lodowaty pot. Im dłużej myślałem, tym bardziej docierała do mnie skala zagrożenia – gdyby nie ojciec i ja, dwóch utracjuszy, na miejscu
Long Era byłbym ja. Dotknąłem swojej twarzy, potem pomacałem ramiona, wszystko było na miejscu, żyłem, chociaż powinienem był umrzeć.
Uciekłem z życiem z pola bitwy, wróciłem w rodzinne strony, gdzie  Long Er w moim zastępstwie zszedł z tego świata, groby moich przodków ulokowano jednak w dobrych miejscach!
− Odtąd trzeba dobrze żyć − powiedziałem do siebie.

Napisz opinię

Imię i nazwisko:


Opinia: Uwaga: HTML nie jest interpretowany!

Ocena: Zła           Dobra

Wpisz kod w polu poniżej:



Projekt B2B współfinansowany ze środków Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego
w ramach Programu Operacyjnego Innowacyjna Gospodarka.